W tym miejscu krajobraz jest ważniejszy niż jakikolwiek opis: piaskowcowe wieże, wąskie przesmyki i wodne lustra tworzą teren, który naprawdę wygląda jak kamienne miasto. Poniżej zebrałem to, co najbardziej przydaje się przed wyjazdem: co zobaczyć, ile czasu zarezerwować, czy lepiej wybrać Adršpach czy Teplice oraz jak ogarnąć bilety, parking i porę dnia bez niepotrzebnego stresu. To jeden z tych wyjazdów, które łatwo zepsuć złym planem, ale równie łatwo zrobić dobrze, jeśli zna się kilka prostych zasad.
Najważniejsze rzeczy, które warto wiedzieć przed wyjazdem
- To Adršpašsko-teplické skály, największy kompleks skalny w Czechach, położony przy granicy z Polską.
- Na sam okrąg po Adršpachu zarezerwuj co najmniej 3 godziny, a z łódką i zdjęciami raczej pół dnia.
- W sezonie rezerwacja biletu i parkingu online jest praktycznie konieczna, a przy braku miejsc nie kupisz wejścia na miejscu.
- Parking dla auta osobowego kosztuje obecnie około 80-200 CZK online, a bilet dla dorosłego 120-200 CZK online, zależnie od sezonu.
- Jeśli masz tylko jeden dzień, zacznij od Adršpachu; jeśli chcesz mniej tłoku i dłuższy marsz, dołóż Teplice.
- To obszar chroniony, więc obowiązują tu konkretne zasady: trzymaj się szlaku, nie schodź z trasy i nie traktuj miejsca jak zwykłego parku miejskiego.
Czym jest skalne miasto w Czechach i gdzie dokładnie leży
Najczęściej chodzi o Adršpašsko-teplické skály, czyli obszar w północno-wschodnich Czechach, przy granicy z Polską, między Adršpachem a Teplicami nad Metují. Oficjalnie to jeden z najcenniejszych obszarów przyrodniczych regionu, a nie „atrakcja z jedną pętlą spacerową”. Ja widzę tu przede wszystkim miejsce, w którym geologia, historia turystyki i ochrona przyrody spotykają się w jednym, dość surowym, ale bardzo efektownym krajobrazie.
To ważne, bo takie skały nie są dekoracją postawioną dla turystów. Są częścią chronionego obszaru CHKO Broumovsko, więc obowiązują tu konkretne zasady: trzymanie się szlaków, brak ognisk, zakaz jazdy rowerem i ochrona roślin. W praktyce właśnie te ograniczenia sprawiają, że miejsce zachowuje swój charakter, zamiast zamieniać się w rozdeptany punkt widokowy. To dobry punkt wyjścia, bo po zrozumieniu zasad łatwiej docenić sam spacer i zobaczyć, co właściwie robi na miejscu największe wrażenie.
A to wrażenie budują nie tylko skały jako takie, ale kilka konkretnych punktów, które warto mieć z tyłu głowy jeszcze przed wejściem na szlak.

Co zobaczysz na miejscu i dlaczego ta trasa tak wciąga
Gdybym miał wskazać jedną rzecz, która odróżnia to miejsce od wielu innych atrakcji przyrodniczych, powiedziałbym: tutaj każdy zakręt odsłania nową scenę. Na krótszym, zielonym okręgu w Adršpachu trafisz m.in. na Bramę Gotycką, Kryształowe Jeziorko, Wielki Wodospad i słynną wieżę Kochankowie, a sam teren pełen jest piaskowcowych iglic, które z bliska wyglądają bardziej jak naturalne rzeźby niż zwykłe skały.- Brama Gotycka - dobry punkt wejścia w klimat miejsca, bo od razu pokazuje skalę całego założenia.
- Wielki Wodospad - choć nie jest gigantyczny, dobrze spina trasę i daje chwilę odpoczynku od samego patrzenia w górę.
- Kryształowe Jeziorko - świetne dla tych, którzy lubią kontrast między pionem skał a spokojną taflą wody.
- Kochankowie - jedna z najbardziej rozpoznawalnych formacji, liczy 81,4 m i dobrze pokazuje, jak monumentalny jest ten krajobraz.
- Najwęższe przejścia - miejscami mają około 50 cm szerokości, więc spacer naprawdę nie jest „tylko” leśną przechadzką.
Jeśli lubisz miejsca, w których można czytać krajobraz jak opowieść, ten odcinek działa bardzo mocno. Jednocześnie warto pamiętać, że najładniejsze fragmenty są też najpopularniejsze, więc przy planowaniu wyjazdu od razu trzeba myśleć o tym, czy lepiej wybrać Adršpach, czy rozbudować dzień o drugą część rezerwatu.
Adršpach czy Teplice, co wybrać przy pierwszej wizycie
To nie jest wybór „lepsze albo gorsze”, tylko „bardziej znane i efektowne na start” kontra „dłuższe, spokojniejsze i bardziej rozległe”. Ja przy pierwszej wizycie zwykle polecam zacząć od Adršpachu, bo daje największe natężenie wrażeń w krótszym czasie. Teplice z kolei lepiej działają, gdy chcesz wyjść poza najbardziej obfotografowane punkty i masz ochotę na dłuższy marsz w bardziej otwartym układzie skał.
| Cecha | Adršpach | Teplice |
|---|---|---|
| Długość głównej trasy | 3,5 km | około 6 km |
| Czas potrzebny | minimum 2,5-3 godziny | raczej pół dnia, jeśli chcesz przejść spokojnie |
| Charakter | bardziej ikoniczny, z klasycznymi punktami widokowymi | bardziej rozległy, dzikszy i mniej oczywisty |
| Najlepszy wybór dla | osób, które jadą pierwszy raz i chcą zobaczyć „to, co najważniejsze” | osób, które wolą więcej marszu i mniej tłumu |
| Mój werdykt | najlepszy start | świetne uzupełnienie lub alternatywa dla spokojniejszego dnia |
Warto też wiedzieć, że oba fragmenty rezerwatu rozdziela Vlčí rokle, więc nie są to dwa przypadkowe punkty na mapie, tylko logicznie połączony układ. To prowadzi wprost do pytania praktycznego: jak to wszystko ogarnąć logistycznie, żeby nie stracić czasu jeszcze przed wejściem na szlak.
Jak zaplanować wejście, bilety i parking bez nerwów
Tu właśnie najłatwiej popełnić błąd, bo miejsce jest popularne i ma ograniczoną przepustowość. W 2026 roku system rezerwacji działa z wyprzedzeniem około 180 dni, a w głównym sezonie zakup biletu i miejsca parkingowego online jest praktycznie obowiązkowy. Jeśli miejsca się wyprzedadzą, nie kupisz biletu na miejscu, więc spontaniczny wypad w szczycie wakacji bywa po prostu ryzykowny.
Przy budżecie warto przyjąć takie orientacyjne stawki:
| Element | Aktualny koszt | Co trzeba wiedzieć |
|---|---|---|
| Bilet dla osoby dorosłej | 120-200 CZK online, 170-250 CZK w kasie | cena zależy od sezonu |
| Parking dla auta osobowego lub motocykla | 80-200 CZK online, 100-250 CZK w kasie | rezerwacja miejsca jest wymagana |
| Rejs łódką | 100 CZK | płatność tylko gotówką w CZK, bez wcześniejszej rezerwacji |
Przy okazji dobrze pamiętać o jednej rzeczy, którą wielu kierowców lekceważy: parking nie jest „dodatkiem”, tylko osobną rezerwacją, a bilet na szlak nie zastępuje miejsca postojowego. Z mojego punktu widzenia najlepiej kupić wszystko od razu, nawet jeśli jedziesz autem z Polski tylko na jeden dzień. To oszczędza nerwy, a w tym miejscu nerwy są zwykle najdroższym składnikiem wycieczki.
Po tej stronie organizacji masz już właściwie większość ryzyka za sobą. Zostaje pytanie, kiedy jechać i jak rozegrać sam dzień, żeby nie utknąć w tłumie i nie wracać z poczuciem, że zobaczyło się jedynie kolejkę do najbardziej znanego widoku.
Kiedy jechać i jak przejść trasę wygodnie
Najlepszy układ to zwykle poranek w dzień roboczy albo poza ścisłym wakacyjnym szczytem. Wtedy skały są równie efektowne, ale łatwiej o spokojne tempo, zdjęcia bez przypadkowych osób w kadrze i mniej stresujące parkowanie. Jeśli musisz pojechać latem, planuj wejście wcześnie. To nie jest miejsce, w którym warto liczyć na „jakoś to będzie”, bo popularność potrafi zjeść część przyjemności.
Na sam zielony okrąg po Adršpachu dobrze zarezerwować co najmniej 3 godziny, a jeśli doliczysz łódkę, dłuższe postoje i zdjęcia, robi się z tego raczej pół dnia. Trasa ma schody, kładki, węższe przejścia i nierówności, więc buty trekkingowe albo przynajmniej stabilne sportowe sprawdzają się lepiej niż cokolwiek miejskiego. Ja zawsze dorzuciłbym też wodę, coś małego do jedzenia i cienką kurtkę przeciwdeszczową, bo pogoda między skałami zmienia odczucie temperatury szybciej, niż sugeruje prognoza.
- Nie wchodź bez rezerwacji, jeśli jedziesz w sezonie.
- Nie zakładaj, że 3,5 km to „krótki spacerek”.
- Nie bierz wózka, jeśli chcesz przejść całość bez frustracji.
- Nie schodź ze znakowanych ścieżek, bo to obszar chroniony.
- Nie planuj roweru, ogniska ani biwakowego „przystanku”, bo to po prostu nie jest teren do takiej rekreacji.
To są drobiazgi, ale właśnie one decydują, czy wyjazd będzie przyjemnym spacerem po jednej z najciekawszych formacji skalnych w regionie, czy serią niepotrzebnych kompromisów. Gdy to masz ogarnięte, można spokojnie pomyśleć, co jeszcze dołożyć do wyjazdu, żeby nie ograniczał się tylko do jednego wejścia w skały.
Co dołożyć do wyjazdu, żeby zrobić z niego pełny dzień
Tu akurat pasuje mi perspektywa bloga, który patrzy szerzej niż tylko na jedną atrakcję. Samo skalne miasto jest mocne, ale region Broumovska daje coś jeszcze: kontrast między naturą a kulturą, który bardzo dobrze buduje cały dzień. W praktyce można połączyć wyjazd ze spacerem po Broumovskich Ścianach, wizytą przy klasztorze w Broumovie albo krótszym wypadem w stronę Ostaša.
Jeśli lubisz łączyć przyrodę z historią, dobrym dodatkiem będzie też Kuks, gdzie barok spotyka się z rzeźbą i krajobrazem w zupełnie innym tonie niż w Adršpachu. Taki zestaw działa szczególnie dobrze wtedy, gdy nie chcesz wracać po dwóch godzinach, tylko zrobić z wyprawy pełnoprawny dzień wyjazdowy. Właśnie wtedy ten region pokazuje pełnię możliwości: rano skały, po południu architektura albo spokojniejszy spacer po mniej znanych ścieżkach.
Jeżeli natomiast masz ochotę na wariant minimalistyczny, też da się to obronić. Wtedy najlepiej potraktować sam Adršpach jako główny cel i nie próbować wciskać do grafiku zbyt wielu punktów. W takim krajobrazie mniej naprawdę bywa więcej.
Jak patrzeć na to miejsce, żeby nie skończyć na samych zdjęciach
Najwięcej daje tu nie samo „zaliczenie” punktów, tylko spokojne przejście przez kolejne warstwy krajobrazu. Skały, woda, ścieżki i ograniczenia ochronne tworzą układ, który działa właśnie dlatego, że nie jest nadmiernie uproszczony pod turystę. Z mojego punktu widzenia to jeden z najlepszych przykładów, jak przyroda może tworzyć przestrzeń niemal miejską, a jednocześnie pozostać całkowicie dzika w odbiorze.
Jeśli zapamiętasz tylko trzy rzeczy, niech będą one takie: rezerwuj wcześniej, daj sobie więcej czasu niż podpowiada mapa i nie ograniczaj się do jednego widoku. Wtedy wyjazd w skalne miasto naprawdę ma sens, bo wracasz nie tylko z fotografiami, ale też z poczuciem, że zobaczyłeś krajobraz, który trudno porównać z czymkolwiek innym.